Wielka Lekcja dobiegła końca. Dzieci wysłuchały opowieści, obejrzały prezentację, uczestniczyły w doświadczeniach. Być może coś je zaskoczyło, coś szczególnie zapamiętały, a może od razu pojawiło się pytanie: „A co było dalej?”, „Dlaczego tak się stało?”, „Czy możemy to sprawdzić?”.
I właśnie wtedy zaczyna się dalsza praca.
W Montessori Wielka Lekcja nie zamyka tematu. Przeciwnie – otwiera wiele kolejnych ścieżek. To, co podczas opowieści zostało pokazane w szerokim kontekście, może później prowadzić do doświadczeń, obserwacji, modeli, projektów, pracy badawczej czy materiałów pojawiających się na półkach.
Nie chodzi więc o to, aby po Wielkiej Lekcji wykonać z dziećmi kilka obowiązkowych kart pracy. Chodzi o stworzenie takich możliwości, dzięki którym będą mogły wracać do opowieści, wybierać interesujące je wątki i poznawać je coraz głębiej.
Po pierwszej Wielkiej Lekcji
Pierwsza Wielka Lekcja otwiera ogromne pole do dalszej pracy. Powstanie Wszechświata i Ziemi może prowadzić do astronomii, fizyki, chemii, geologii czy geografii.
Dzieci mogą wracać do tego, co najbardziej je poruszyło, tworząc rysunek lub mapę myśli dotyczącą Wielkiego Wybuchu, powstania Słońca czy Ziemi. Mogą zapisywać własne pytania i stworzyć wspólną klasową „kapsułę pytań”, do których grupa będzie wracała w kolejnych tygodniach.
Z czasem pojawiają się bardziej konkretne aktywności: model atomu, model Układu Słonecznego, przekrój wnętrza Ziemi czy model wulkanu. Można również zaprojektować krajobraz młodej, ochładzającej się Ziemi albo zbudować z klocków wybrany fragment opowieści.
Ważne miejsce zajmują też doświadczenia. Dziecko może powtórzyć eksperyment, który szczególnie je zainteresował, albo przygotować go samodzielnie i zaprezentować innym.
W ten sposób wielka opowieść o Wszechświecie zaczyna rozpadać się na dziesiątki mniejszych pytań, które można obserwować, badać i sprawdzać.
Po drugiej Wielkiej Lekcji
Druga Wielka Lekcja prowadzi dzieci przez ogromną historię życia na Ziemi. Po opowieści można więc zacząć przyglądać się jej poszczególnym fragmentom z dużo bliższej perspektywy.
Jednym z pierwszych działań może być stworzenie wstęgi życia, na której dzieci zaznaczają kolejne etapy historii życia, albo wykonanie modeli organizmów i środowisk z plasteliny, papieru czy klocków. Mogą również wybrać jedną grupę kręgowców i przygotować o niej własny plakat, lapbook lub prezentację.
Bardzo ważna jest tutaj praca z czasem. Dzieci mogą stworzyć własną oś czasu życia na Ziemi, zaznaczając na niej pojawianie się kolejnych form życia, albo przygotować rozbudowany lapbook pokazujący najważniejsze etapy tej historii.
Ale historia życia nie musi prowadzić wyłącznie w przeszłość. Może również skierować uwagę dziecka na to, co żyje wokół niego dzisiaj. Dziennik obserwatora życia zachęca do zauważania roślin, owadów, ptaków czy śladów zwierząt podczas codziennych spacerów i obserwacji.
To także dobry moment na rozmowy, pytania i własne projekty. Dziecko może stworzyć „Księgę Życia”, napisać opowieść z perspektywy pradawnego organizmu albo zastanowić się nad tym, co najbardziej poruszyło je w historii życia.
Po trzeciej Wielkiej Lekcji
Historia człowieka otwiera drogę do kolejnych pytań: Jak żyli pierwsi ludzie? Jak zdobywali pożywienie? Jak tworzyli narzędzia? Jak nauczyli się korzystać z ognia? Dlaczego zaczęli się przemieszczać i tworzyć większe społeczności?
Dzieci mogą badać pierwsze narzędzia, porównywać sposoby życia ludzi w różnych okresach, tworzyć mapy migracji czy modele dawnych osad. Mogą zastanawiać się nad rolą ognia, sztuki, rolnictwa, pierwszych domów i współpracy między ludźmi.
Świetnie sprawdzają się tutaj również projekty, w których dziecko wybiera jeden obszar życia dawnych ludzi i próbuje zbadać go dokładniej – nie tylko poprzez czytanie, ale także poprzez tworzenie, porównywanie i samodzielne poszukiwanie informacji.
III Wielka Lekcja naturalnie prowadzi więc dalej do historii, geografii, antropologii, sztuki, kultury i rozwoju społeczeństw.
Po czwartej Wielkiej Lekcji
Po historii pisma możliwości dalszej pracy są ogromne, ponieważ dzieci mogą nie tylko poznawać dawne systemy zapisu, ale przede wszystkim same zmierzyć się z problemem przekazywania informacji.
Można zacząć od bardzo prostego pytania: jak przekazać komuś wiadomość, jeśli nie istnieją jeszcze litery? Dzieci mogą wymyślić własne znaki i spróbować stworzyć za ich pomocą wiadomość zrozumiałą dla drugiej osoby. Mogą także zapisać komunikat na glinianej tabliczce i zastanowić się, jakie ograniczenia niesie ze sobą taki materiał.
Kolejnym krokiem może być poznawanie prawdziwych systemów pisma: hieroglifów, pisma klinowego, alfabetu greckiego, hebrajskiego, arabskiego, pisma chińskiego czy alfabetu Braille’a. Dziecko może porównywać ich kierunek zapisu, wygląd znaków, materiały, na których pisano, oraz miejsca i czas ich powstania.
Bardzo ciekawą aktywnością jest również prześledzenie historii jednej litery, stworzenie tablicy inspirowanej Kamieniem z Rosetty czy zaprojektowanie własnego szyfru.
Historia pisma może prowadzić jeszcze dalej: do średniowiecznych rękopisów, Braille’a, dawnych materiałów piśmienniczych, druku, współczesnej komunikacji czy pytania o to, jak zachować wiadomość na sto albo nawet tysiąc lat.
Wtedy dziecko nie tylko poznaje historię pisma. Zaczyna rozumieć, po co człowiek w ogóle je stworzył.
Po piątej Wielkiej Lekcji
Podobnie wygląda praca po historii liczb.
Opowieść może prowadzić do dawnych sposobów liczenia, różnych systemów liczbowych, miar, handlu czy sposobów zapisywania ilości. Dzieci mogą sprawdzać, jak tę samą liczbę zapisano w różnych kulturach, porównywać dawne systemy i próbować stworzyć własny sposób oznaczania ilości.
Można także wrócić do sytuacji, które sprawiły, że ludzie zaczęli potrzebować matematyki: liczenia zwierząt, wymiany towarów, mierzenia pól, określania odległości czy planowania budowli.
Matematyka zaczyna wtedy wyglądać inaczej. Nie jest już tylko zbiorem działań zapisanych w zeszycie. Staje się odpowiedzią na problemy, z którymi ludzie mierzyli się przez tysiące lat.
Nie wszystkie dzieci muszą zrobić to samo
I to jest bardzo ważne.
Po Wielkiej Lekcji jedno dziecko może chcieć zbudować model. Drugie stworzyć wielką oś czasu. Trzecie przez kilka dni czytać o dinozaurach. Czwarte zainteresuje się wulkanami, a piąte będzie chciało zaprojektować własny alfabet.
Nie chodzi o to, aby każde dziecko przeszło tę samą listę aktywności.
Przygotowane otoczenie powinno dawać wybór. Rolą nauczyciela jest obserwowanie, podsuwanie kolejnych prezentacji i materiałów oraz pomaganie dziecku podążać za zainteresowaniem, które pojawiło się podczas Wielkiej Lekcji.
Czasem dalszą pracą będzie doświadczenie. Czasem projekt trwający kilka dni. Czasem książka wybrana z półki. A czasem jedno pytanie zapisane na kartce, które rozpocznie zupełnie nową ścieżkę.
I właśnie na tym polega siła Wielkich Lekcji.
Jedna opowieść otwiera wiele drzwi.
Nie chodzi o to, aby od razu przez wszystkie przejść. Chodzi o to, aby dziecko wiedziało, że może je otwierać – jedno po drugim – i samodzielnie odkrywać, co znajduje się dalej.





